Olej palmowy jest jednym z najczęściej wykorzystywanych tłuszczów roślinnych na świecie. Znajduje zastosowanie w produktach spożywczych, kosmetykach, detergentach oraz biopaliwach. Dynamiczny wzrost globalnego popytu doprowadził do szybkiego rozszerzania plantacji palm olejowych kosztem lasów tropikalnych.
Skala problemu
Produkcja oleju palmowego jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na wylesianie w Azji Południowo-Wschodniej. Największy problem stanowi przekształcanie lasów deszczowych w monokultury uprawne. Na wyspach Borneo i Sumatra wycinano ogromne połacie pierwotnych lasów, które należały do najcenniejszych ekosystemów świata. Według analiz naukowych i raportów organizacji środowiskowych rozwój plantacji oleju palmowego był jednym z głównych czynników utraty lasów w regionie w ciągu ostatnich trzech dekad. Problem wylesiania dotyczy szczególnie w Malezji i Indonezji. Kraje te odpowiadają za ponad 80% światowej produkcji oleju palmowego. W niektórych częściach Malezji plantacje odpowiadały nawet za około połowę lokalnego wylesiania, a w Indonezji za 23–33% całkowitej utraty lasów starodrzewu.
Wiele plantacji zakładano na terenach torfowisk, które magazynują ogromne ilości węgla. Ich osuszanie i wypalanie powoduje emisję dwutlenku węgla oraz częste pożary lasów, co potęguje zmianę klimatu.
Poszukiwanie rozwiązań
Jednocześnie ekspertki i eksperci zwracają uwagę, że problem jest bardziej złożony. Palma olejowa daje znacznie wyższe plony niż inne rośliny oleiste, dlatego zastąpienie jej np. olejem sojowym czy słonecznikowym mogłoby wymagać jeszcze większych obszarów uprawnych. Z tego powodu coraz częściej podkreśla się potrzebę rozwoju certyfikowanej, zrównoważonej produkcji zamiast całkowitej rezygnacji z oleju palmowego.