Klimat na quest!

Kryzys e-odpadów w Ghanie

Składowiska elektroniki

Ghana importuje rocznie około 215 tysięcy ton zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, z czego aż 85% pochodzi z Unii Europejskiej i USA. W Europie tylko 35% e-odpadów trafia do oficjalnych systemów recyklingu – reszta jest nielegalnie eksportowana, często zadeklarowana fałszywie jako sprawny sprzęt, co pozwala ominąć zakaz eksportu niebezpiecznych odpadów z krajów OECD wynikający z Konwencji Bazylejskiej.

Toksyczna bomba zegarowa

Na wysypisko Agbogbloshie, określane „najbardziej zanieczyszczonym miejscem na świecie”, trafia rocznie około 40 tysięcy ton e-odpadów. Aby odzyskać cenne metale, „chłopcy od wypalania” palą zużytą elektronikę, uwalniając do atmosfery dioksyny, furany, PCB i metale ciężkie. Badania pokazują, że kontakt z tymi substancjami wiąże się ze wzrostem chorób układu oddechowego, zaburzeń rozwojowych i nowotworów. Jaja kur z okolic Agbogbloshie mają najwyższy na świecie poziom bromowanych dioksyn.

Do kryzysu prowadzą: szybka urbanizacja, niewystarczająca infrastruktura zbiórki odpadów, korupcja i popyt na tanią, używaną elektronikę. Potrzebne są ściślejsze kontrole eksportu w Europie, surowsze kary oraz inwestycje krajów globalnej Północy we własny recykling i rozwój bezpiecznej infrastruktury w Ghanie.

Źródło

Spis treści

Przejdź do treści